poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podziękowanie i życzenia

Witajcie w ostatni dzień 2018 roku!
Zanim (znowu!) pojadę jeszcze dziś do pracy, wpadam szybko, aby jeszcze w tym starym roku podziękować Wam za karteczki z życzeniami świątecznymi.
Dziękuję bardzo:

Joli, za wspaniałą niespodziankę w postaci tych uroczych krasnali i nie tylko:


Ani K. za cudną śnieżynkę:


Uli za piękny, bożonarodzeniowy wieniec:


Agnieszce za niesamowitego aniołka i malowanki:


Ewie za Mikołajkę:


Małgosi za Mikołaja


Krysi za Świętą Rodzinę:


Agatce za uroczego Mikołajka


Alince za bombkę z jemiołą


Małgosi X za zimowy widoczek:


Dziewczyny, pięknie Wam dziękuję za te oznaki pamięci, 
sprawiłyście, że moje święta były weselsze i dekoracja pełniejsza :)


 Przepraszam te z Was, do których moje kartki nie dotarły. Kilka niestety zostało na biurku ):
Pośpiech i przeoczenie!
Postaram się jednak to naprawić w najbliższym czasie, a przynajmniej do wielkanocy :)

Kochane moje,
życzę Wam aby Nowy Rok 2019 był lepszy od poprzedniego,
obfitował w wenę twórczą i małe albo duże sukcesy.
Życzę Wam zdrowia i wszelkiej pomyślności dla Was i Waszych Rodzin,
oraz
żebyśmy mogły nadal się spotykać w blogosferze!

Buziaki noworoczne dla Was
Gosia :)


niedziela, 23 grudnia 2018

Życzenia Świąteczne

Świąt prawdziwie świątecznych,
ciepłych w sercu, zimowych na zewnątrz,
jaśniejących pierwszą gwiazdką.
Niech z nut świątecznych zapachów
powstanie najpiękniejsza kolęda
i czarem swej melodii spełni Wasze marzenia.


Zdrowych, pogodnych, spokojnych i bajkowych Świąt Wam życzę
Gosia :)
 

środa, 19 grudnia 2018

Mikołajki :) ...

... zorganizowała nam Ula.
Moją Mikołajką została Marylka Weekendowe Robótki.
Spójrzcie, czym zostałam obdarowana:


 
Piękna kartka z aniołkiem, moje ulubione czekoladki, wycinanki i te malutkie cudeńka, 
frywolitkowe śnieżynki!
Zawsze podziwiałam u dziewczyn umiejętność wykonywania tych delikatnych ozdóbek.
Marylko, bardzo Ci dziękuję za udaną wymiankę :)

 A ode mnie poleciały:

Kartka,  parę wycinanek i odbitek


Czekolady w świątecznych ubrankach, oraz parę pierniczków


Zaglądnijcie na bloga Marylki aby poznać jej opinię co do wymianki. 
Podziękowania należą się również organizatorce Uli, za udaną zabawę :)
Miło jest dostawać takie podarki!




Pozdrawiam Gosia :)



niedziela, 16 grudnia 2018

Dekorujemy

Witajcie!
Postanowiłam, że się nie poddam - 
narastającej chandrze, zniechęceniu, bólom kręgosłupa i jeszcze kilku innym rzeczom, dzięki którym ostatnio po prostu nic mi się nie chciało. Czasem nawet wstawać i wychodzić z domu.
Takie mnie jakieś zwątpienie ogarnęło ...
Za dużo by pisać ...
Ale kilka Waszych komentarzy, dobrych słów, kilka wizyt na nieznanych blogach i własne przemyślenia sprawiły że energia jakoś powróciła.
Zaczęłam więc od tego, co naprawdę lubię i sprawia mi przyjemność - 
od dekorowania, tym razem nie tylko pierniczków.
Pierniczki zresztą też, bo obiecałam kilku osobom,
ale wlazło mi coś w kręgosłup i nie mogę za długo się forsować.
Mam więc dziś dla Was kilka migawek z mojego domu. 
Zapraszam ...


Tak sobie udekorowałam parapety w kuchni


poniżej pierwsza wersja dekoracji komody ... a w lustrze ja - bez makijażu!!!


A tak spędzałam dzisiejszy wieczór, dopóki mi plecy nie dały znać o sobie.
Chcąc niechcąc muszę rozłożyć robotę na kilka dni .


 I na dzisiaj to wszystko,
o moich kolejnych poczynaniach napiszę wkrótce :)
Dobrej nocki dla Was 
Gosia

sobota, 8 grudnia 2018

Pierniczymy - dekorowanie cz. II

Znalazłam wreszcie chwilkę czasu, 
niestety, grudzień i styczeń to dla mnie bardzo trudny okres w pracy.

Ale dziś jestem dla Was,
zaczynamy więc II część - dekorowanie pierniczków.



W pierwszej części (tutaj, kto ciekawy),
pisałam, o przyprawie do pierników, oto przepis:

5 łyżeczek cynamonu
2 łyżeczki imbiru
1,5 łyżeczki goździków
1,5 łyżeczki kardamonu
1 łyżeczka gałki  muszkatołowej
1 łyżeczka ziela angielskiego 
szczypta pieprzu
(wszystkie przyprawy zmielone)

mieszamy wszystko razem i mamy pachnącą mieszankę!

A teraz dekorowanie!!!!

Pierniki, które dziś pokażę, dekorowałam masą cukrową.
Jeżeli macie dużo czasu i cierpliwości możecie zrobić ją same. Przepis tutaj,
A jeśli wolicie uprościć sobie życie (ja tak zrobiłam) możecie kupić gotową.
Ja wybrałam masę Kelmy, w ulubionym sklepiku Dla Smaku,
nie reklamuję firmy, ale chciałyście wiedzieć gdzie kupuję, więc podaję sprawdzone źródło.
Mają tam ogromny wybór wszelkich cukierniczych artykułów,
w tym foremek i cukrowych posypek, jakie ostatnio nabyłam.


 Poniżej foremki i szablony jakie zgromadziłam do tej pory,
szablony do malowania od Anetki, foremki silikonowe od Marysi Grunt.


Jeżeli jeszcze nie zjedliśmy pierniczków, przystępujemy do dekorowania.
Mnie od ostatniego razu zostało kilka :))
Matę, stolnicę podsypuję lekko mąką ziemniaczaną, odrobinę, żeby masa się nie kleiła.
Następnie wycinam foremką kształt taki jak ciastko.


Plastikową foremką w kształcie rombów odciskam na masie kształt

następnie naklejam masę na piernik, 
(delikatnie zwilżam wodą i dociskam do ciastka)


słomką robię dziurki, aby piernik można było powiesić na choince


za pomocą takich szczypiec robię sobie na brzegach dekoracyjny wzorek


Podobnie postępuję z innymi ciastkami, 



I w ten sposób mam już gotową "bazę" do zdobienia :))


Masę, posypki, itp. przyklejam klejem cukrowym, ale możecie też lukrem


Najprostszym sposobem zdobienia jest użycie gotowych, kolorowych ozdób cukrowych



W tym roku kupiłam sobie kilka foremek silikonowych, więc tym sposobem wzbogaciłam się o nowe, świąteczne motywy: 
aniołek, gwiazdy betlejemskie, gałązki i szyszkę.


Sposób wykonania jest prosty, wciskam w foremkę masę cukrową i wkładam na kilka minut do zamrażarki (łatwiej wyjąć gotowy odcisk) potem pozostawiam do wyschnięcia.
Następnie maluję np. złotą farbką i obsypuję brokatem (tym, do celów spożywczych).
Takie pierniki są bardzo zdobne i błyszczące, idealne do powieszenia na choince.
Do konsumpcji wolę mniej strojne. 

A oto efekt dzisiejszego popołudnia:







Trochę długi zrobił się ten post, więc jeśli Wam się podobało i chciałybyście się jeszcze czegoś dowiedzieć, to być może powstanie kolejna część.
Mam w planach zrobić choinkę z piernikowych gwiazdek, zdobionych lukrem królewskim.

Pozdrawiam piernikowo,
Gosia


wtorek, 27 listopada 2018

Pierniczymy - cz. I

Pewna niezwykła osoba (Aga, pozdrawiam) zmotywowała mnie mocno - 
i oto jest - mały kursik traktujący o tym, jak piekę i dekoruję swoje pierniczki!!!

Zaczniemy od przepisu,  którego używam od lat,
pierniczki od razu są do schrupania - miękkie i przepyszne!

Pewnie wiele z Was zna ten przepis, pochodzi on ze strony Moje Wypieki, klik,
tam też możecie od razu go sobie wydrukować. 

Ja używam mąki pszennej, miód daję jaki mam, a przyprawę też sama robię, jest lepsza od kupnej. Jakbyście chciały przepis to piszcie w komentarzu.

No i zaczynamy :)

Po połączeniu i wymieszaniu (wygnieceniu) wszystkich składników,
ciasto piernikowe powinno wyglądać tak:

 

Następnie wałkujemy i wycinamy kształty za pomocą gotowych wykrawaczek, 




Dla mnie osobiście lepsze są grubsze pierniczki - są po prostu smaczniejsze.

Możemy też stemplować:

 

Teraz tylko do piekarnika:


I to wszystko! Mamy gotowe pierniczki :)



Proste, prawda?

A w następnej części będziemy dekorować.

Jak macie jakieś uwagi i życzenia co do drugiej części, to napiszcie, a ja postaram się do nich odnieść. 

Buziaki dla Was!

I dziękuję Wam za wspaniałe komentarze pod ostatnim postem,
jak już mam doła i ochotę rzucić to całe blogowanie,
to Wy dajecie mi wsparcie i motywację

DZIĘKUJĘ!!!