piątek, 15 lutego 2019

Zaproszenia komunijne c.d

Kilka nowych wzorów, 
pokazałam tutaj, żeby nie biegać po całym blogu i szukać.

Dzisiaj wybrane, 
z nowych wykrojników, które ostatnio robią furorę :)
Choć muszę przyznać że trzeba się trochę natrudzić, żeby posklejać wszystkie elementy.
 Jednak warto, bo postacie dzieci są urocze!



 Tutaj trochę inne, z pastelowym tłem


i tekturką


I wiem, że są ładne i podobają się.
Dlatego mam zapytania czy sprzedaję.
 
Ale jednak pierwsze co, to jest zapytanie o cenę ...
I najlepiej żeby kosztowały 2,50 zł...
Reszty nie komentuję ...

Bo nie mam już siły tłumaczyć że cena materiałów, że laserowa wycinanka kosztuje 5 zł, że papier ładny itp. 
Nigdy też nie nastawiałam się że moje hobby przyniesie mi kokosy i "czysty zysk"!
I jak już coś okazjonalnie uda się sprzedać, to niech przynajmniej za materiały się wróci. 

Dlatego dziwi mnie bardzo jak niektóre osoby idą do sklepu, kupują towar i nie targują się o cenę, (często niemałą)  a u rękodzielnika pierwsze co, to czy jest rabat i dlaczego tak drogo!!!
 Ludzie, szanujmy siebie nawzajem!!!
Jak idę do fryzjera to nie proszę żeby Pani zafarbowała mi włosy za 30 zł czy kosmetyczka zrobiła paznokcie za 10 zł!
Jak mnie nie stać na jakąś rzecz to się nie targuję! Ba, nawet nie myślę żeby ją kupować.
A jak kogoś nie stać na kartkę za ,nie wiem,  7, 10, czy 15 zł,
to niech idzie do sieciówki i kupi taką za 2 zł!
I wszyscy będą zadowoleni!
Uffffff ............
Wiem, wiem, nie ja pierwsza mam takie odczucia, ale musiałam to w końcu napisać.
 Sytuacji nie zmienię ale przynajmniej mi ulży.
Swoją drogą ciekawa jestem czy też miałyście takie sytuacje?

Uciekam kończyć piec pyszny serniczek i ciasto z masłem orzechowym, mniam :))

Buziaki




 




40 komentarzy:

  1. Małgosiu kartki są śliczne!!! Rzeczywiście wykrojniki dzieci cudne. Mają anielskie buźki :)) Małgosiu poruszyłaś bardzo ważny temat i zgadzam się z Tobą!!! Dokładnie mam takie samo zdanie. Ja niestety spotkałam się z taką sytuacją w przypadku moich lalek. Jedna Pani ze szkoły syna chciała u mnie zamówić trzy aniołki na święta. Jak powiedziałam cenę za komplet to spojrzała na mnie z szerokimi oczami po czym stwierdziła czy nie uszyje jej tych trzech aniołków za 40 zł!!! Oczywiście nie zgodziłam się, zdenerwowałam się i mocno zirytowałam. A tak mi "zaszła za skórę", że postanowiłam iż nie dostanie nawet jednego kwiatka na koniec roku. Ktoś nie szanuje mojej pracy to ja nie szanuję jego. Niekiedy ludzie są bezczelni i po prostu nie szanują naszej pracy, niestety :((. Mam też wrażenie, że w PL nie docenia się rękodzielników. Np. w Niemczech nikt nie negocjuje ceny. Myślę, że to nasza mentalność. Małgosiu nie przejmuj się, na pewne sytuacje nie mamy wpływu, a przynajmniej nas wzmacniają i uczą czegoś. Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy ta pani zdawała sobie sprawę ile pracy trzeba włożyć w uszycie takiej laleczki??? Dopracowanie detali? A materiały?
      I ciekawe czy ona byłaby zadowolona gdybyś TY chciała kupić laleczkę od niej za 13 zł? Buziaki :)

      Usuń
    2. Małgosiu najgorsze jest to, że nawet jak próbuje się tłumaczyć takiej osobie jakie są koszty materiałów (już bez robocizny) to one nie słuchają - mają jakieś klapki na uszach i zator umysłowy. Aż ręce opadają. Myślę, że ta Pani nawet nie potrafiłaby przyszyć guzika :)). W każdym bądź razie aniołków nie uszyłam, ona nic nie zrozumiała a u mnie pewien niesmak już pozostał...

      Usuń
    3. Ja stwierdziłam, że szkoda się nawet wdawać w dyskusję. Wolę tworzyć dla siebie i swojej przyjemności i nie tłumaczyć po co, na co i dlaczego. Dzięki Bogu mam pracę i za co kupić chleb. I nie szukam na siłę klientów. Sami przychodzą :) Więc szanuję tych, którzy rozumieją i chętnie coś zamawiają, bo mają świadomość że stworzę dla nich coś wyjątkowego.

      Usuń
  2. Piękne i eleganckie zaproszenia :-)Urocze te dzieciaczki wykrojnikowe !
    Ja też kiedyś takie zarzuty usłyszałam. Masz rację pisząc, że jak komuś zbyt drogie wydają się rękodzielnicze rzeczy, niech sobie kupi masówkę ze sklepu.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosieńko, zaproszenia są cudne, szczególnie to z dzieciaczkami.
    Myślę, że to targowanie wynika często z faktu, że ludzie nie zdają sobie sprawy ile kosztują materiały do scrapbookingu i ile czasu wymaga zrobienie choćby takiego zaproszenia. Poza tym traktują rękodzieło z pewnym pobłażaniem w stosunku do innych sposobów zarobkowania, niejako jak coś gorszego w stosunku do innych usług, chociażby wspomnianego przez Ciebie fryzjera. Przykre to bardzo.
    Ciasto z masłem orzechowym? Brzmi intrygująco.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację Małgosiu, ale jeśli wcześniej tłumaczysz skąd taka cena wynika a pani dalej swoje? A ciasto jest przepyszne, już raz go piekłam :)

      Usuń
    2. Do niektórych osób nic niestety nie dociera, nawet jakbyś pokazała paragon, żeby udowodnić cenę materiałów. A pewnie też to trochę polska mentalność, bo za granica rękodzieło jest cenione.

      Usuń
  4. Prześliczne karteczki wykonane po mistrzowsku. Ja bardzoc zęsto spotykałam się w Polsce z takimi opiniami, zę za drogo, że w sklepie jest taniej. Dlatego na jakis czas zaprzestałam sprzedawania swoich prac. Jedynie rękodzieło doceniali Niemcy, którzy płacili tyle ile zarządałam. Nasza praca jest przez wielu niedoceniana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą Izo. A Ty teraz na stałe wyjechałaś do Niemiec? Miło Cię znów słyszeć :))

      Usuń
  5. Małgosiu, szkoda strzępic języka, póki sam ktos nie spróbuje zrobić, nie przekona się ile to kosztuje zachodu i dosłownie- pieniędzy. Róbmy swoje, a jak komuś nie pasi, to trudno.BuziakiPS Ja będe produkowac zaproszenia z wykrojnikiem dziewczynki, bo tez się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, dokładnie! Ale miałam dziś ochotę się wygadać :)) I mi ulżyło :)

      Usuń
  6. Piękne wykrojniki i wspaniałe zaproszenia!
    Ja traktuję rękodzieło jako relaks, odstresowanie i bardzo rzadko coś sprzedaję, bo niewiele osób ma świadomość kosztów i włożonej pracy. W prezencie natomiast przyjmują chętnie i nawet mówią "Takie to śliczne, mogłabyś nieźle zarobić...". Gdy pytam, ile by zapłacili, to ceny są naprawdę śmieszne.
    Mam takie same odczucia jak Ty, Gosiu.
    Miłego weekendu życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem odosobniona w takich odczuciach. Miłego odpoczynku Iwonko :)

      Usuń
  7. Ja rzadko robię coś na zamówienie dla obcych, bo nie potrafię "zawołać" ceny... każda rzecz, to jak moje dziecko wypieszczone jest. Ale tak sobie ostatnio pomyślałam, że trzeba może poprosić, aby kupujący dostarczył materiały... jak do krawcowej na przykład??? Wtedy chyba już nikt nie będzie dyskutował.

    OdpowiedzUsuń
  8. Małgosiu zaproszenia są cudne, dzieciaczki urocze do zakochania ale i pozostałe mi się podobają, takie delikatne wszystkie.
    Co do cen temat szeroki jak rzeka. Miałam w grudniu jechać na kiermasz, ale jakoś sobie odpuściłam bo stwierdziłam że szkoda mojego czasu i paliwa haha. Prawda jest taka że każdy dziś przychodzi, ogląda ach, och cudne a jak zapyta o cenę od razu się skrzywi bo drogo. Ale np jajka quillingowe robię ok 3 godz jedno licząc skręcanie papierków, klejenie i czy cena 20 zł to dużo za jajko 15cm? przecież licząc godz pracy plus materiał to są śmieszne pieniądze. Jak policzyłam ile muszę wziąść za bombkę 3D stwierdziłam że nikt mi jej nie kupi, zresztą pare osób pisało za jaką cenę sprzedam i po podaniu jej nastała cisza. Spotkałam się na kiermaszach z kartkami z haftem-robi je starsza pani może której nie zależy na zarobku ale za bezcen te kartki sprzedaje. Kiedyś znajomy poprosił nie o wycenę obrazu haftowanego-zdjęcie jego z narzeczoną policzyłam-wyszło prawie 2 tys o dziwo zgodził się, ale niestety rozeszli się i zarobku nie było choć z jednej strony dobrze bo pewnie taka ilość krzyżyków zajęłaby mi z rok na wyszycie.
    Rok temu dzięki pomocy Agusi(aga-craft) zrobiłam sama zaproszenia komunijne ale znajoma chciała jedne z zaproszeń które widziała na jej blogu i gdy znałam już cenę szybko sobie zakupiła zwykłe sieciówki-a ja miałam swoje niespotykane gdzie każdy z gości był pod wrażeniem. Warto czasem zainwestować aby oczarować innych:-) Jedzmy do Irlandii, Niemiec tam nas docenią. Buziaki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś,dzięki za Twoją opinię. Wiem, że to temat rzeka, ale może od czasu do czasu warto go odświeżać. I tak mi się wydaje, że dopóki będą osoby które za bezcen sprzedają swoją pracę (swoją drogą masa tego choćby na allegro czy Olx) to zawsze znajdą się osoby chętne do zakupu.

      Usuń
    2. Gosiu własnie to jest najgorsze że ktoś sprzeda za smieszne grosze a się cieszy jak glupi że sprzedał i wręcz śmieje z innych że im się nie udało. Gdyby każdy szanował prace swoja i innych może ci kupujący inaczej by patrzyli na rękodzieło.
      Może nie o rekodziele ale mam babeczke która piecze mi torty i u niej kg kosztuje 35zl-cena jak dla mnie super a druga piecze torty ale juz za 55-70zl i tu okazuje sie ze ta tansza ma tak dużo klientów że nie zawsze już przyjmie na ostatnia chwile zamówienie. Fakt że ta drozsza ma ładniejsze dekoracje bo z masy cukrowej itp ale w tych sprawach liczy każdy ilośc kg i cenę za niego. A rękodzieło jest na sztuki i to w małych ilościach i powinniśmy wszyscy sę jakoś wspierać i szanować. Każda kropelka kleju czy cm taśmy powinien byc brany pod uwage bo zapłacić za to musimy. Cóż zycie. Ważne że robimy co kochamy a i czasem ktoś się znajdzie chętny i kupi. Miłego weekendu kochana.
      Ps.czasem dobrze poruszyc i taki temat. Po któryms kiermaszu pisałam podobnie haha.

      Usuń
    3. Ps za swojego Papieża powiedziałam kiedys tysiac zl to Pan mnie wyśmiał i powoedział ze chyba zwariowałam ze tak drogo,cóż i tak bym go nie sprzedała ale dalam mu namiar na siostry zakonne ktore wolaja za takiego samego dwa razy tyle i to maszynowo robiony nie recznie.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Karteczki cudowne :) A wykrojniki dzieciaczków też już są w moim szczęśliwym posiadaniu.
    Ja swoje kartkowanie traktuję jako hobby, które pozwala mi się trochę odstresować. Nie produkuję kartek masowo, nigdy nie mam nic na zapas :) Na szczęście jak ktoś już się zgłasza z zamówieniem, to przyjmuje podaną cenę. Aczkolwiek zdarzyło się mojej siostrze, że pewien pan chciał, żeby zrobiła mu zaproszenia na jakąś okazję za max 3 zł.

    OdpowiedzUsuń
  10. They're all so gorgeous!! I love the designs of each one!! Have a great weekend!! Big hugs :)

    Lisa
    A Mermaid's Crafts

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zaproszenia. Nieprzesadzone i naprawdę śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zaproszenia:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Poluję na te wykrojniki, czekam, aż pojawią się w sklepie 🙂
    No cóż?! Moja koleżanka mówi, że są ludzie i taborety. Dlatego chyba najlepiej jest robić pod konkretne zamówienie, dla osób, które to rozumieją i szanują. Jeśli ktoś chce zaoszczędzić, to może kupić tanio u chińczyka. Niektórzy nie patrzą na jakość oraz możliwość spersonalizowania. Dla nich liczy się -tanio 😒 I takich ludzi omijamy z daleka 🙂
    Oczywiście Twoje kartki, a tym wypadku zaproszenia są piękne i warte są swojej ceny, wiec się nie poddawaj.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Gosiu! Zapraszam Cię serdecznie do wzięcia udziału w moim wyzwaniu -> http://ladyveroniquesavage.blogspot.com/2019/01/na-szlaku-wina-i-miodu.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładne prace. Śliczne są te zaproszenia. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  16. W Polsce praca ręczna jest niedoceniana. Bo przecież gdzieś indziej można kupić taniej i w ogóle Pani oszalała, że chce za to 20 zlotych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam że chcę 20 zł, to były tylko przykłady :)

      Usuń
  17. "Dawno temu w Paryżu modna dama udała się do modystki aby zamówić nakrycie głowy ostatni krzyk mody. Modystka owo nakrycie wykonała zużywając 5 metrów wstążki. Kiedy dama usłyszała cenę z oburzeniem zawołała: Co!!!! 300 franków za 5 metrów wstążki!!?? Pani chyba oszalała! Na to modystka kilkoma sprawnymi ruchami rozpruła piękny czepek, zwinęła wstążkę podała oburzonej damie i powiedziała. Zapłata jest za moje umiejętności i prace, wstążkę daje pani gratis!"
    Z tego bloga http://lore-art.blogspot.com/2013/03/docenmy-rekdzieo.html
    zaproszenia są śliczne Gosiu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Małogosiu zaproszenia są piękne, a to co napisałaś to sama prawda. Musimy same się szanować i nauczyć tego szacunku innych do naszej pracy i pasji. Ktoś, kto nie docenia tego co robię ile serca i pracy w to wkładam to nawet nie chcę o tym rozmawiać wolę zmienić temat. Jeżeli ktoś to docenia przyjdzie po kolejną pracę i z całą pewnością wyjdzie usatysfakcjonowany. Pozdrawia bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gosiu, kartki jak zwykle piękne!!!
    Pozwól, że dołożę swoje 5 groszy do poruszanego tematu.
    Jakiś czas temu zrobiłam moim córkom torby z kremowej włóczki bawełnianej, wszyłam podszewkę w krateczkę, dołożyłam ozdobniki, byłam z efektu zadowolona. Moje dziecię zachwycone, zaczęło nosić torbę do pracy. Koleżankom bardzo się podobała. No i pytania: gdzie kupiłaś, a potem spytaj mamy czy mi też taką zrobi. Długo myślałam jak podejść do odpowiedzi, aż wymyśliłam. Stwierdziłam, odpowiedz tak: włoczka w ilości 5 motków po 9 zł, dwa ozdobne guziki po 2,50 zł. Do tego 8 godzin szydełkowania(sprawdziłam z ciekawości nie przewidując takiej sytuacji), plus podszewka i czas na jej wszycie.
    Odczekałam kilka dni i pytam córki, co z tym zamówieniem? Okazało się, że koleżanka chętna nadal, ale nie zdawała sobie sprawy ile to może kosztować i zrezygnowała. Podając jej koszt materiału i godziny pracy w skrócie, sama wyliczyła, że 10 zł za godzinę to wypadałoby zapłacić. W rezultacie koszty ją przerosły, a ja byłam z siebie dumna, że umiałam sprawę załatwić.
    Pozdrawiam serdecznie, rozumiejąc sprzedaż rękodzieła:))

    OdpowiedzUsuń
  20. CUDNE zaproszenia!!!
    Tak często zdarzają się takie sytuacje!! Przecież te prace są wyjątkowe i nie robią się same, a wszystko trzeba kupić, zapłacić za wysyłkę, mieć pomysł i czas - przecież my to nie fabryka... Na szczęście są jeszcze tacy którzy doceniają i podziwiają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję dziewczyny, Wasze opinie są dla mnie bardzo cenne, bo już myślałam, że faktycznie zwariowałam, wymagając zapłaty za moją pracę. A ceny wcale nie były wygórowane i wzięte z kosmosu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ech temat rzeka Gosiu, myślę, że każdej z nas zdarza się taka sytuacja, brak słów ręce opadają mi wtedy. A karteczki super, te wykrojniki są fantastyczne, gdybym nie kupiła w zeszłym roku z craft passion bym się skusiła na pewno :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  23. W pełni popieram, jako rękodzielnik spotykam się z tym cały czas, od kiedy robótkuje, ale powiem Ci coś równie dobrego, od 23 lat jestem nianią, pracuję jako niania, na koncie mam 15 wychowanków, ostatnio szukałam 16 bo Mikołaj mi odszedł do przedszkola. I co odezwała się do mnie Pani, która 2 letnią córkę chciała mi zostawić od 7 do 17, od pon do piątku, ale za 600 zł! Ja jej mówię, że 10 zł za godzinę, a ona 1800 zł miesięcznie, czy Pani jest niepoważna! Ja,ja byłam niepoważna? I zaraz, dlaczego u mnie tak drogo! Jak w prywatnym żłobku tylko 800 zł. Już miałam ochotę jej przez telefon powiedzieć co nieco, ale się ugryzłam. Z roku na rok ludziom wydaje się, że im się należy za darmo! Państwo daje za darmo, to ludzie też powinni bo się należy. Kompletny brak szacunku do pracy drugiej osoby.

    OdpowiedzUsuń