wtorek, 28 lipca 2015

Zakopane i pierniczki

                                                            Witajcie po krótkiej przerwie!
Wybyłam na krótką, trzydniową wycieczkę do Zakopanego. Wyjazd planowany wcześniej,  zorganizowany dla pracowników z dziećmi, mieliśmy więc przewodnika i zapewnione inne atrakcje. Dla dzieciaków głównym celem był całodniowy pobyt w Tatralandii, po słowackiej stronie Tatr. Poza tym, jak to w Zakopanem - obowiązkowo wjazd na Gubałówkę, spacer po Krupówkach, Krzeptówkach, przejście Doliną Kościeliską. To tak w skrócie. Nie będę się rozpisywać, bo każdy chyba chociaż raz odwiedził Zakopane. Nie mniej jednak wycieczka udana, dzieci zadowolone, trochę pogoda pokrzyżowała nam plany, ale jak to w górach - aura jest bardzo zmienna.
             Wybrałam kilka fotek, chociaż góry nam się pochowały za chmurami.
                                      
                                                               Widoczki z Gubałówki



                                                                         
                                                                        Krzeptówki

                                                                   Dolina Kościeliska



                  Dla mnie nasze Tatry zawsze są piękne i mają w sobie coś majestatycznego.
A teraz z innej beczki. Przeglądałam ostatnio fotki i natrafiłam na moje choinkowe pierniczki. A co tam, pokażę Wam kilka, chociaż lato w pełni. Swoją drogą, w internetowych sklepikach już pojawiają się świąteczne wykrojniki i inne zwiastuny zimy?!






Oj, zapachniało mi piernikowo! A pierniki to ja uwielbiam piec i dekorować. I robię ich przed Bożym Narodzeniem hurtowe ilości. W tym to świątecznym nastroju żegnam się dziś z Wami - dobrej nocki!

16 komentarzy:

  1. Piękne fotki z Zakopanego, ja tam jeszcze nigdy nie byłam. Marzę by zobaczyć kiedyś Zakopane. Pierniczki wyglądają cudnie, chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To następnym razem musisz się wybrać w góry! A pierniczki będę rozdawać bliżej grudnia.

      Usuń
  2. Jak fajnie Cię Gosiu zobaczyć na większych zdjęciach. Fajną mieliście wycieczkę, tylko Wam pozazdrościć. Ja w Zakopanym byłam tylko raz i to jakieś ćwierć wieku temu, więc za wiele nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że nie lubię się fotografować. A nasze wycieczki zawsze są fajne! Pozdrawiam

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia...Zakopane... tak, piękne okolice... ale mi już się przejadło, wszechobecna komercja i chińszczyzna niestety, nawet na Gubałówce. Wybraliśmy się dwa lata temu na jeden dzień, bo wypoczywaliśmy w Pieninach. Akurat było święto - nawet zjeść obiadu nie było gdzie, dobrze, że zajechaliśmy na dobrze znaną nam Harendę, na której kiedyś wypoczywaliśmy, tam cisza i spokój, a to zaledwie kilka km od centrum i Krupówek. I tak to wyleczyłam się z Zakopanego... choć Tatry uwielbiam... Dolina Kościeliska przepiękna zimą, kiedyś przystanęliśmy na spacer po drodze, bo my do Zakopanego, to zawsze przez Chochołów... jest na czym oko zawiesić i bez korków ;)
    A pierniczki... rewelacja...
    Tak, też już zwróciłam uwagę, że coraz więcej świątecznie w sklepach ;) W sumie się nie dziwię, już niedługo trzeba będzie zacząć produkcję. W zeszłym roku miałam marzenie quillingowej choinki i nie zdążyłam. Jedyna ozdoba w domu, to duża quillingowa bombka na stojaku. W tym roku zaczynam wcześniej... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację z tą chińszczyzną ,pełno tego w tych straganikach. Ja lubię góry dla samych gór, są piękne, szczególnie zimą. Chętnie zobaczę Twoją quilingową choinkę. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia Małgosiu! Miło zobaczyć Cię w "całej okazałości" i w tak uroczej scenerii. Lubię góry i ich magię ale wolę mniej uczęszczane miejsca. Jednak Zakopane to kultowe miejsce naszych gór i warto się tam wybrać. Najważniejsze, że miło spędziłaś czas. Twoje świąteczne pierniczki są śliczne ale w lipcu??? Chyba już tęsknisz za zimą. Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo. Ja czasem tak mam - w zimie marzę o lecie, a lecie tęsknię za zimą! Babie nie dogodzi!!! A pierniczki są ubiegłoroczne. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Piękna fotorelacja z Zakopanego! zdjęcia bardzo fajne i aż zachciało mi się na taką wycieczkę wybrać....a pierniczki są prześlicznie " ubrane"! pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakopane jest piękne :) super fotki z wycieczki :) a pierniczki przepysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fotki cudowne Gosiaczku;) A pierniczki jeszcze piękniejsze;) Ale narobiłaś mi ochoty na zimowe ozdoby....Chyba zacznę je już tworzyć;) Zimą jak znalazł?! Pozdrawiam Cię cieplutko, dziękuję za miłe odwiedziny i życzę Ci miłego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu, cieszę się z Twoich odwiedzin. Coś mnie ostatnio napadło i zimowe ozdoby chodzą za mną... Pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  8. Super wycieczka! Gosiu- fajne fotki, ale rasowa z Ciebie babeczka:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety wrześniowe spotkanie z górami przeniosło się na dalekie kiedyś...
    więc zazdraszczam!

    a pierniczki, choć ja za nimi nie przepadam, świetnie wyglądaja na choince.

    OdpowiedzUsuń